Jest taka piosenka The Cure „Inbetween Days”. Leci mniej więcej tak: „wczoraj tak bardzo się postarzałem, że poczułem jakbym miał umrzeć, wczoraj tak bardzo się postarzałem, ze doprowadziło mnie to do płaczu”. Dramaryzuję, ale przekroczenie magicznej bariery 35 lat i dobicie do 36 roku życia napędziło masę myśli o tym kim jestem, gdzie jestem i że przeżyłem już – prawdopodobnie – połowę mojego życia na tej planecie.

W dzień po urodzinach napisałem poniższy tekst  i miałem go schować do szuflady, bo de facto jest bardzo o niczym i nie wpisuje się w tematykę bloga. Ale po przemyśleniu sprawy postanowiłem go opublikować jako swego rodzaju uchwycenie chwili i stanu ducha. 

Uwaga: Jeśli wolicie czytać bardziej tradycyjne teksty Paparental Advisory to wybaczcie ten moment prywaty i poczekajcie parę dni na wywiad z Natalią.

1 rok życia

Przychodzę na świat, a pare miesięcy później ogłaszają stan wojenny. Przypadek?

6 rok życia

PRL trwa w najlepsze. Z tamtego okresu pamiętam dwie rzeczy – grube, chrupiące słone paluszki, najlepsze jakie jadłem. I płucka w sosie i flaczki w barach mlecznych. Wyroby garmażeryjne to chyba coś, co zostało ze mną od tamtej pory, bo kiedyś nawet zrobiłem pewnej dziewczynie flaczki na kolację (randkę).

8 rok życia

Zostaję przewodniczącym klasy i moje życie wchodzi w stan permanentnego zagrożenia ze strony z kolegów. Upłynie trochę czasu zanim zrozumiem, że ten pozorny prestiż nie przysporzy mi sympatii, bo „lud” nie lubi bratać się z „władzą”.

12 rok życia

Nie wiem co to jest Nirvana, słucham za to Pet Shop Boys. Efekt jest taki, że żadna dziewczyna z klasy nie chce ze mną tańczyć na szkolnej dyskotece.

15 rok życia

Liceum. Ubieram flanelowe koszule. Oglądam X Files. Słucham Eels i Everclear. Efekt jest taki, że żadna dziewczyna ze szkoły nie chce ze mną tańczyć na szkolnej dyskotece. I iść na randkę.

16 rok życia

Zostaję członkiem subkultury metali. Noszę bluzę z kąpiącą się we krwi Elisabeth Bathory. Słucham Samaela. Wreszcie zaczynam umawiać się na randki.

17 rok życia

Myślę o karierze dziennikarskiej. Piszę do gazetki szkolnej, raczkujących portali internetowych. Chcę iść na studia dziennikarskie. W ostatniej chwili skręcam w innym kierunku, ale dziennikarstwo uprawiam w wolnej chwili. Dzięki niemu poznam moją przyszłą żonę.

20 rok życia

Idę na studia do Krakowa. Przez pierwszy rok dojazdy z mojej dzielnicy na Stare Miasto, gdzie mam zajęcia to jak przechodzenie przez pole minowe. Pełne sebiksów, potocznie zwanych także dresiarzami.

25 rok życia

Na Europejskich Dniach Języków poznaję prześliczną dziewczynę z prawa na UJ. Wykorzystuję fakt, że pracuję (wolontariuszuję) w radiu i namawiam ją na wywiad. Na wywiadzie mówię jej, że tak naprawdę chodziło o randkę, a tak w ogóle to ja mam dziewczynę, ale już prawie nie jesteśmy razem. Randka jakby skończona.

6 lat później się pobieramy.

Jeśli kiedykolwiek wygrałem na loterii to właśnie wtedy.

27 rok życia

Robię patent żeglarza jachtowego w klubie na Pogorii w Dąbrowie Górniczej. Poznaję Tomka, który potem pojawi się na imprezie sylwestrowej, gdzie będzie także moja przyszła żona i jej przyjaciółka – Agnieszka.

Tomek i Agnieszka pobierają się w tym samym roku, co ja i moja Agnieszka. Do tej pory nie zapłacili mi za pośrednictwo.

28 rok życia

Stawiam pierwsze kroki w Szwajcarii. Kupuję ser raclette i nakładam go na kanapkę jak normalny ser. Potem się dowiem, że tak się nie robi.

31 rok życia

Na moim weselu w pewnym momencie pojawia się kelner i niesie ciasto w kształcie świnki, na której plecach stoi drink z palemką. Tym samym moje marzenie, żeby na moim weselu świnki roznosiły ludziom drinki z przyczepionymi do grzbietów tackami niejako się spełnia.

34 rok życia

Tracę w porywach 15 kilogramów z wagi. Przebiegam Hallwillerseelauf. Zakładam Paparental Advisory.

35 rok życia

Zyskuję w porywach 10 kilogramów do wagi. Nie potrafię dobiec do przystanku autobusowego bez sapania. W koszuli pęka mi guziczek na wysokości brzucha.

36 rok życia

Jeżdzę do pracy na rowerze. Już od dwóch dni. Jem zdrowo, ograniczam chipsy, wino i granie na konsoli. Zamykam Paparental Advisory.

Reklamy