„Szwajcaria to państwo policyjne” pojawia się zasadniczo w dwóch wersjach. Kategorycznego stwierdzenia – u osób, które coś tam słyszały – a wie pan, znajomy mówił, ta Szwajcaria to państwo policyjne! i praktyków – mających okazję odwiedzić Szwajcarię turystycznie, bądź świeżo do Szwajcarii przybyłych. Z drugiej strony jako pytanie w celu upewnienia się – często podyktowane powszechnym stereotypem.

Jak jest w istocie? Tu odpowiedź może być mocno subiektywna i niekoniecznie każdy się zgodzi, bo jeśli lubisz kraść kasztany ze straganów na zuryskim Bellevue i kilka razy już cię złapali, to prawdopodobnie masz inne zdanie niż ja.

Szwajcaria mimo swojej małej powierzchni jest bardzo różna i przejazd 120 km od Aarau w stronę Fribourga może już oznaczać niemały szok kulturowy. O przeuroczym, włoskojęzycznym kantonie Ticino nie wspominając.

Pisząc Szwajcaria załóżmy na potrzeby tego tekstu, że piszę o niemieckojęzycznej (i największej) jej części.

Jak jest więc z tą Szwajcarią? Otóż nie, Szwajcaria zdecydowanie NIE jest państwem policyjnym.

Szwajcaria to państwo wzorcowo wręcz poukładane. Prawie każdy aspekt rzeczywistości jest dokładnie opisany i uregulowany, co może sprawiać wrażenie kontroli, ale punkt widzenia zależy jak zawsze od punktu siedzenia.

To jednak bardziej próba uniknięcia potencjalnego chaosu połączona z bardzo konkretnym egzekwowaniem kary wobec łamanych przepisów. Wiesz, co należy robić i jak to robić i masz – no chyba, że celowo ignorujesz ogólnodostępne informacje – świadomość konsekwencji.

Podajmy parę sztandarowych przykładów.

Jazda po autostradzie. Przekroczysz prędkość o więcej niż 21 km na godzinę (mając już na uwagę „tolerancję” radaru do 7 km/h)? Licz się z utratą prawa jazdy na jakiś czas i słoną karą pieniężną.

Ale weźmy inny, słynny przykład. Kąpiel po 22:00. W Hausordnung – regułach opisujących zasady współżycia (nie takiego świntuchy) w obrębie bloku/kamienicy/domu – pojawia się ten słynny zapis o zakazie kąpieli po 22:00. Czemu? Może to potencjalnie przeszkadzać sąsiadom. I ma to pewien sens, choć praktyka jest taka, że dużo ludzi kąpie się po 22:00 bez żadnych konsekwencji.

Nie chodzi jednak o rygorystyczne podejście do każdego przepisu – my z kąpielą po 22:00 nigdy nie mieliśmy problemu. Bardziej o furtkę w razie gdyby ktoś naprawdę przeginał. Wtedy, w oparciu o dany przepis, spór mamy wygrany w kieszeni.

Albo kiedy chcesz sobie sprowadzić pieska z zagranicy. Obok przepisów celnych są też (przynajmniej nadal) obowiązkowe kursy do przejścia dla właścicieli i ich psów.

Wyrzucasz śmieci w nieprzepisowych workach? Albo robisz to w niedzielę? Licz się z karą do 200 CHF.

Nie poślesz dziecka rano do przedszkola, bo zaśpisz? Spokojnie, 15 minut po upływie godziny, do której dziecko miało się stawić w przedszkolu, zadzwonią do Ciebie dopytując się, co się stało i przypominając o obowiązku posyłania dziecka do szkoły.

A może chcesz je zabrać na wakacje poza wyznaczonymi okresami ferii? Ok, napisz wniosek o urlop.

…tak piszę i piszę i wiecie? Szwajcaria to chyba jest jednak troszkeczkę państwo policyjne… Tyle, że mieszkając tu na stałe, łatwo się z tym oswoić, zacząć funkcjonować na tych zasadach. I przejąć krok po kroku mentalność przeciętnego Szwajcara czy Szwajcarki.

P.S. Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony policji kantonu Aargau i mówi „Policja radzi.Patrz. Słuchaj. Zgłoś”.

Reklamy