Nie ukrywajmy, pewni rodzice po prostu wiedzą, jak zapanować nad dziećmi. Tym razem przyjrzymy się najbardziej skutecznym zwrotom wychowawczym, stosowanymi przez najbardziej skutecznych rodziców.

1.Liczę do trzech i…

Bardzo ciekawy sposób na zdyscyplinowanie. Wprowadza elementy matematyki (tu uwaga, im dziecko starsze, tym do większej liczby możemy doliczać, np „liczę do 124 i…”) i zaskoczenia „i…”. Dziecko nie wie czego może się spodziewać po ukończeniu odliczania, ale przeczuwa, że może być wybuchowo (bo zna już filmy sensacyjne).

 2. Albo natychmiast przestaniesz albo kurwa śpisz na dworze!

Tą interesującą metodę wychowawczą poznałem przypadkiem na szlaku górskim, kiedy dziecko biegało po trawie, a poirytowana tym matka wydarła się na niego „albo natychmiast przestaniesz albo kurwa śpisz dzisiaj na dworze”. To o tyle ciekawe zagranie, że poprzez użycie brzydkiego słowa podnosi wagę zagrożenia. Dziecko słyszy i wie, ooo, spanie na dworze to nie będzie nic ciekawego. Pomijając jednak wulgarność tego przekazu, co w nim najbardziej zachwycające to ludzkie podejście do potencjalnej kary – dajemy naszemu dziecku wybór, jednocześnie okazując mu poprzez ten wybór należyty szacunek.

3. Bo ściągnę pasek…

Metoda pokolenia naszych rodziców. Trochę mniej kontrowersyjna niż „bo przyniosę kabel od żelazka” i całkiem skuteczna. W oczach dziecka tworzy obraz silnego i zdecydowanego rodzica, który nie pozwoli sobie na najmniejszą niesubordynację. Ktoś zarzuci, że w grę wchodzi bicie. I tu zaskoczenie – „bo ściągnę pasek” tylko stwarza zagrożenie i ma na celu wywołanie skruchy u dziecka. Problem pojawia się wtedy, gdy nosimy szelki, ale wtedy można próbować z nimi – „Cisza! Bo ściągnę szelki”.

4. Zaraz przyjdzie czarownica i cię zabierze.

Za bardzo kreatywne można uznać groźby wobec dzieci, które wprowadzają element baśniowy do ich rzeczywistości. Dzieci znają czarownicę z bajek, wiedzą, że może je upaść jak prosiaczki i zjeść i naturalnie – boją się jej. Sugerując dziecku, że może zostać zabrane przez czarownice rozwijamy wyobraźnię dziecka, które poprzez to bajkowe nawiązanie automatycznie kreuje w swojej głowie możliwe scenariusze swojego losu. Groźby mogą więc nie tylko dawać nam upragniony spokój, ale też mieć pozytywny wpływ na nasze maluchy.

5. Bo pójdziesz natychmiast do swojego pokoju!

Ostatnia z prezentowanych metod wykorzystuje strach przed izolacją. Ten sposób jednak nie sprawdza się u dzieci, które mają w pokojach konsole, telewizory, słodycze, zabawki. Dla nich to może być przyjemność. W takim wypadku modyfikujemy komunikat – „bo pójdziesz natychmiast do piwnicy!”. Upewniamy się wcześniej, że w piwnicy światło nie działa.

To jest Paparental Advisory, a powyższe metody to najgłupsze, co możesz zrobić swojemu dziecku. Jeśli chcesz poczytać o sensownym wychowaniu, zapomnij o tym, co przeczytałaś(eś) powyżej i kieruj się jednym: szacunkiem wobec swojego dziecka. Ono ma takie samo prawo do gorszych dni i złych zachowań jak ty.

Reklamy