Ten trudny moment nadejdzie prędzej czy później. Wasze dziecko zapyta, jak przyszło na świat. Poniżej kilka porad odnośnie tego, jak NIE odpowiadać na to pytanie.

1. Przyniósł Cię bocian

Nasze dzieci obsługują tablety, potrafią prowadzić zaawansowane negocjacje w sprawie bajek, czekolad i pójścia samemu na plac zabaw, a Wy będziecie mówili im, że trafili na świat przez bociana? To mogło się sprawdzić 100 lat temu na wsi, w celach odstraszania dzieci przed wyjadaniem jabłek z sadu albo łażenia samemu na łąkę. W dzisiejszych czasach może tylko narazić bociany na nieprzyjemne konsekwencje, a bociany to przecież miłe i przyjazne ptaki. Nie należy im się ryzyko oberwania kamieniem od dzieciaków, które chcą powstrzymać dołączenie kolejnej sztuki rodzeństwa do swojej rodziny.

2. Znaleziono Cię w kapuście

Macie problem z przekonaniem dziecka do jedzenia warzyw? Świetnie! Zasugerujcie mu na dokładkę, że jedząc warzywa może przypadkiem natrafić na kolejne dziecko.

Ilu z Was boi się, że w którymś z kolejnych jajek, traficie na martwy płód pisklęcia? To teraz wyobraźcie sobie, co myśli Wasze dziecko, gdy powiedzieliście mu, że urodził się w kapuście. Choć trzeba przyznać, że patrząc na świat i jego poziom intelektualny, coś na rzeczy być musi i część ludzkości urodziła się w warzywach. Najpewniej burakach i cebuli.

3. Kiedy rodzice się bardzo kochają…

Chcecie być romantyczni, dziecko jest już starsze, więc mówicie: wiesz synku, kiedy rodzice się bardzo kochają, to wtedy z tej miłości może powstać mały dzidziuś. Taki jak Ty.

Błąd fatalny w skutkach. Wasz syn opóźni swoją inicjację seksualną o lata, w strachu o to, że kochając szczerze swoją dziewczynę od razu sprowadzi na świat juniora i żadna prezerwatywa mu nie pomoże. Ewentualnie będzie wyszukiwał tylko takie dziewczyny, których nie kocha. Gratulacje, skrzywiliście małemu psychikę.

4. Przez buziaka

Tą teorię usłyszałem, jako mały chłopiec od kolegi i z przerażeniem patrzyłem na moich rodziców dających sobie buziaka rano na przywitanie i wieczorem na dobranoc.

Jeśli chcecie wpędzić dziecko w paranoję, to z pewnością jest to kolejny doskonały sposób. Przemnóżcie liczbę całujących się ludzi, które Wasze dziecko spotyka codziennie na swojej drodze. Nerwice to jest wierzchołek góry lodowej. Antyutopijne społeczeństwa w literaturze czy filmie, gdzie okazywanie emocji jest surowo zabronione, nie wzięły się prawdopodobnie z niczego więcej, jak tego niewinnego stwierdzenia – przez buziaka.

Wasze dziecko w najlepszym przypadku będzie odludkiem, w najgorszym postanowi, na wzór Kim Dzong Una, dać społeczeństwo pod but i tym samym zapewnić sobie kontrolę urodzeń.

5. Totalne zaprzeczenie

Stało się. Wasze dziecko przyłapało Was na seksie. Co mówicie? Oczywiście, obracacie kota ogonem! Tata i mama uprawiali gimnastykę! Dziecko zdaje się łyka to wasze małe mijanie się z prawdą.

Parę miesięcy później dowiadujecie się, że przestało chodzić na zajęcia W-F. Kilka lat później zaczynacie chodzić z nim na terapię odchudzającą.Z kolejnym burgerem z podwójnymi frytkami nadzieja jednak się oddala. Dziecko tyje, w wieku 40 lat dobijając do 300 kilogramów. Renta starcza tylko na śniadania. Życie Waszego dziecka runęło w gruzach, pod którymi zagrzebane leży Wasze małe kłamstewko.

 

Wniosek końcowy? Odwagi! Jeśli nie dowiedzą się prawdy od Was, mogą dowiedzieć się od kogoś innego.

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy