Uważać na to, co mówi i robi się przy dziecku nie jest tylko pustym frazesem. Przekonałem się o tym niedawno.

Zuzanna lubi sobie podśpiewywać. Coś tam zawsze nuci, raz melodie z bajek, innym razem Grechutę (uwielbia „Serce”), albo sama coś tworzy.

Tamtego dnia, gdy wracaliśmy z przedszkola nagle z tylnego siedzenia dobiega mnie – I blame, I blame, I blame myself for my reputation. Po chwilowym szoku zdałem sobię sprawę, kto jest winny.

Ja i moja ulubiona piosenka Sky Ferreiry. „I Blame Myself”.

Chwilę później zacząłem się zastanawiać, czy śpiewała ją też w przedszkolu…

Reklamy