Jako, że Zuzia wreszcie pokonała ospę i zostały jej małe, pojedyncze kropki, postanowiliśmy spędzić ubiegły czwartek na łonie natury. Grillowanie w Szwajcarii jest dziecinnie proste – jest mnóstwo miejsc przygotowanych do robienia ognisk, bądź grillowania. Więcej informacji możecie znaleźć tutaj: https://www.thomy.ch/grillieren/grillplaetze/.  A poniżej małe foto story z naszej mini wycieczki.

Before you set your steak of fire. Finding a parking place is crucial  - while sometime it's allowed to park near the fire pit, you need to check
Zanim się podjaracie grillowaniem, sprawdźcie, gdzie można zaparkować. Czasami da się w bezpośrednim pobliżu miejsca do grillowania, czasami trzeba poszukać. Jeśli nie chcecie dostać mandatu, które w Szwajcarii rozdawane są nadzwyczaj hojnie, polecam się upewnić.

 

Ready fire pits are available all over the country at no charge. This particular one is not the most representative, you certainly can find nicer ones, with wood benches and tables, and generally better equipped.
Miejsca do robienia ognisk i grillowania jest w Szwajcarii całe mnóstwo i nie płacicie za nie nic. Niektóre – tak, jak to, wyglądają mało reprezentatywnie,ale można znaleźć naprawdę dobre miejsca, z ławeczkami, stołami i żelaznymi kratami do grillowania. To, co widzicie na zdjęciu zabrał znajomy i dzięki temu, mogłem w ogóle cokolwiek upiec. W przeciwnym razie latałbym po lesie jak dzikus i szukał kijka.  
Even little gangsta kids enjoy the forest.
O to życie dziecięce, które tak często prześliniasz, o to życie dziecięce, w którym tak często przeginasz – jak śpiewał klasyk. Ale jak widać na zdjęciu, nawet mali gangsta cieszą się naturą, a nie tylko ławką przed blokiem.
Switzerland BBQ equals eating cervelats - the national sausage of Switzerland. I find it not necessarily the best sausage I have ever eaten. Cheap cervelats sold at Coop, Migros and other retailers I would not even consider a sausage. I prefer my home-made rustic burger. En Guete!
Grillowanie w Szwajcarii równa się jedzenie cervelat – narodowej kiełbasy Szwajcarów, smakującej jak nasze serdelki. Albo próbującej je udawać. Te najtańsze wersje, dostępne w marketach typu Coop, Migros i podobne, nie przyrównałbym nawet do kiełbasy. Ja stawiam raczej na domowej roboty prostackiego burgera, bez zbędnych wydziwień. W końcu mamy erę drwaloseksualnych mężczyzn, prawda?
What people associate with Switzerland are mostly money, chocolate, watches and gold-paved streets. My first association is beautiful countryside.  I lived in rather big cities in the past and moving to the swiss countryside what proved the most refreshing experience of my life. And whenever I want to live a bit of the big city life, I can drive to Zurich, 40 kms away from where I live. But, Zurich is not really a big city either to be honest...
To co ludziom najbardziej się kojarzy ze Szwajcarią to kasa, czekolada, zegarki i ulice wybrukowane złotem. Dla mnie Szwajcaria to przede wszystkim piękne tereny wiejskie, tylko brać, pstrykać zdjęcia i sprzedawać na pocztówkach. Mieszkałem już w większych miastach, ale dopiero przenosiny na tereny podmiejskie okazały się najbardziej odświeżającym doświadczeniem mojego życia. Zresztą, chcąc zakosztować wielkiego miasta, mogę bezproblemowo i szybko dojechać do Zurichu, 40 km skąd mieszkam. Tyle, że sam Zurich aż takim dużym miastem nie jest, jakby się mogło wydawać…
Speaking about countryside, the fire pit might not be impressive but look at this wonderful view...
Mówiąc o wsiowych widokach, miejsce na ognisko może i wybraliśmy takie sobie, ale panorama zacna, nieprawdaż?
Reklamy